Protesty uczniów we Francji przerodziły się w zamieszki. Są ranni. Macron: Słyszę i rozumiem gniew
Uczniowie wyszli na ulice, aby zwrócić uwagę na problemy francuskiego systemu edukacji. W wielu miastach doszło do aktów wandalizmu i przemocy. Lider lewicy Jean-Luc Mélenchon oskarżył prezydenta Francji Emmanuela Macrona o eskalowanie sporu.