Funkcjonalni analfabeci są wśród nas. Nie czytają gazet, książek i internetu, oglądają tylko filmiki
Rozumieją poszczególne słowa, pewnie nie wszystkie, ale nie są w stanie odzwierciedlić tego komunikatu w głowie. Mówimy o prostych tekstach użytkowych, np. liście ze spółdzielni, ludzie nie są w stanie zrozumieć, że to wezwanie do zapłaty - mówi dr Kinga Białek.